Miejsce dla graczy

Miejsce dla prawdziwych maniaków gier komputerowych

Nie jesteś zalogowany.

#1 2008-06-26 20:09:19

finan
Member
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 169

CALL OF DUTY 2

Gracze po raz kolejny dostali do przejścia trzy kampanie, historycznie nawiązujące do lat 1941-1945. Jako amerykański spadochroniarz walczymy głównie w Europie Zachodniej (lądowanie w Normandii i późniejsze bitwy mające na celu wyparcie Niemców z terenów Francji, Belgii czy Holandii), wybierając rolę brytyjskiego komandosa przenosimy się do Afryki Północnej (Tunezja, itp.) a następnie pomagamy Amerykanom w walkach we Francji. Z kolei decydując się na grę rosyjskim piechurem trafiamy pod Stalingrad oraz prowadzimy działania na froncie wschodnim. Nowością jest tutaj możliwość przełączania się pomiędzy poszczególnymi kampaniami, tak aby przykładowo przechodzić je w kolejności chronologicznej. Grający może praktycznie dowolnie wybierać poziom, jaki pragnie przejść (o ile jest wcześniej odblokowany).

Wirtualne zmagania jeszcze bardziej symulują prawdziwą bitwę. Na planszach pojawia się większa ilość żołnierzy, zarówno naszych sojuszników jak i wrogów, w tle słychać odgłosy wystrzałów (starcie nie toczy się wyłącznie przed naszymi oczami), nie sposób nie wspomnieć również o wprowadzeniu około 20,000 linii wypowiedzi żołnierzy (okrzyki w stylu ,przeładowuję broń!osłaniaj mnie!, padnij! są na porządku dziennym, zwiększając tym samym realizm rozgrywki). Liczne wymiany ognia wpływają na otoczenie. Budynki niszczą się, podobnie zresztą jak wybrane obiekty, w ziemi pozostają ślady po ciężkich ostrzałach z moździerzy czy dział artyleryjskich, dym po wybuchach ogranicza widoczność, wszędzie widać ciała poległych, ślady po kulach itd. Oprócz szeregu broni z tamtego okresu, jakie używane są podczas regularnych potyczek (karabiny, pistolety, granaty, etc.), osoby zasiadające przed monitorem komputera mogą także korzystać z kilku rodzajów pojazdów (np. czołgów).

W porównaniu z oryginałem, wydłużono czas potrzebny na ukończenie całej gry. Twórcy postarali się o kilka ścieżek/możliwości pokonywania poszczególnych scenariuszy, tak aby zmniejszyć poczucie liniowości rozgrywki (przygotowane mapy są zaś kilka razy większe aniżeli były w Call of Duty). W dalszym ciągu gracze mają z góry ustalone zadania do wykonania, jednak teraz dowolnie wybierają kolejność ich wypełniania, z wyraźnym zaznaczeniem, że wpływa ona na rozwój danej misji (zniszczenie posterunku wroga na samym początku zmniejszy liczebność przeciwników i ułatwi późniejsze działania, gdy zaś wybierzemy na starcie inny cel do wykonania - konieczna będzie wzmożona obrona przez szturmującymi zewsząd oponentami itd.).

Wymagania sprzętowe:
Pentium IV 1.4 GHz lub Athlon 1.4 GHz, 256 MB RAM, karta graficzna zgodna z DirectX 9.0c 64 RAM, Windows 2000, XP

Offline

 

#2 2008-06-26 23:55:25

fadwa54
Member
Zarejestrowany: 2008-06-26
Posty: 153

Re: CALL OF DUTY 2

Uważam za szczęśliwego tego, który szczęście swoje zawdzięcza naturze, ale podziwiam i szanuję tego, który szczęście stworzył sobie sam, który stworzył je silną wolą i energią.

Offline

 

#3 2008-06-27 03:56:09

nukpana
Member
Zarejestrowany: 2008-05-29
Posty: 169

Re: CALL OF DUTY 2

Nie ma nic bardziej niebezpiecznego nad złoto, zwłaszcza jeśli nie jest owocem własnej pracy.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB | Site Map
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

pozycjonowanie joomla Manekiny Radomsko Mop Producent Troleje Psychoterapeuta Poznań Elastomery poliuretanowe
» Sacha Baron Cohen: Dyktator w Nowym Jorku
Admirał generał Aladeen z filmu "Dyktator" (premiera 18 maja) to kolejne wcielenie brytyjskiego komika Sachy Barona Cohena. Obrazoburczy i kontrowersyjny dyktator Republiki Wadii spotkał się z dziennikarzami z całego świata w Nowym Jorku i odpowiedział na kilka pytań. Oto zapis tego spotkania.
» Tadeusz Konwicki Człowiekiem Roku "Gazety Wyborczej"
Jego książki pomagały nam żyć w godności, pielęgnować naszą wolność wewnętrzną, pomagały nam robić dziurę w niebie naszego przeznaczenia - powiedział Adam Michnik ogłaszając Tadeusza Konwickiego Człowiekiem Roku "Gazety Wyborczej".