Miejsce dla prawdziwych maniaków gier komputerowych
Nie jesteś zalogowany.
Locoland (Steamland). Szalony świat gry Locoland stoi przed Tobą otworem - dziwaczne rośliny, niepowtarzalne ukształtowanie terenu i wyjątkowe środowisko sprzyjają rozwojowi cywilizacji robotów. Jednak nie ma mowy o spokoju - roboty pozostają bowiem w nieustającym konflikcie. Weź udział w starciach metalowych mieszkańców tej dziwacznej planety i prowadź do walki niepokonane opancerzone pociągi, które są kluczem do rozgrywki w Locoland - grze, którą zamówić możesz już dziś w profesjonalnej, polskiej wersji językowej i rewelacyjnie niskiej cenie 59,90 złotych. Musisz rozwijać system ekonomiczny swojego państwa i rozsądnie wykorzystywać ograniczone surowce naturalne, aby odpierać ataki wrogich stworzeń, a nawet żywiołów. Zadanie jest tym trudniejsze, że Twoje jednostki poruszać się mogą tylko po torach kolejowych. A pokonanie wroga nie jest Twoim jedynym celem. Po długiej i trudnej wojnie dotrzesz do... czego? To okaże się na końcu Twojej misji.
Charakterystyczne cechy:
• Profesjonalna, polska wersja językowa.
• Gra łatwa w obsłudze zarówno przez dzieci, jak i dorosłych.
• Trójwymiarowy teren, zmienne warunki pogodowe i efekty cieniowania.
• Duża różnorodność fantastycznych jednostek i broni.
• 20 ekscytujących misji o różnych poziomach trudności. Interesująca fabuła.
Wymagania sprzętowe:
Procesor 233 Mhz, 64 MB RAM, Windows 95SE/98/ME/2000/NT/XP
Offline
| » ABC Laty, czyli o Smudzie, Engelu i Majewskim Wobec kilkunastu kamer telewizyjnych i kilkudziesięciu dziennikarzy Grzegorz Lato powiedział efektowne zdanie: "Jeśli chodzi o reprezentację, to mam plan A, plan B i plan C. Wszystkie łączy jedno - każdy z tych planów to jedno nazwisko: Franciszka Smudy". Muszę powiedzieć, że prezes PZPN zaimponował mi tą deklaracją. Żadnych "ale", "poczekajmy", "ocenimy", "pomyślimy"... | » Żewłakow i Rios pokazali namiastkę lepszego świata Bohaterem ostatniego weekendu Ekstraklasy zgodnie okrzyknięto Marcina Żewłakowa. Napastnik Bełchatowa strzelił dwa gole Legii Warszawa. Pytanie tylko, czy to Legia taka słaba, czy Bełchatów taki mocny? Pewnie i jedno, i drugie. Namiastkę lepszego świata pokazał też wiślak Andres Rios. |