Miejsce dla graczy

Miejsce dla prawdziwych maniaków gier komputerowych

Nie jesteś zalogowany.

  • Index
  •  » Gry
  •  » ASCENSION TO THE THRONE

#1 2008-06-30 07:37:03

malika
Member
Zarejestrowany: 2008-06-27
Posty: 165

ASCENSION TO THE THRONE

Ascension to the Throne to turowa gra strategiczna z elementami RPG. Wciel się w postać bohatera fantasy, przed którym czeka sporo wyzwań. Twoi wrogowie zrobią wszystko, aby twa zemsta i wyprawa w celu odzyskania tronu nie powiodły się. Udowodnij im swoją wyższość i dowiedź, że jesteś godny królewskich zaszczytów, dzięki swej roztropności, odwadze i męstwu. Zwiedź fascynujący świat, w którym napotkasz wiele interesujących postaci ? jedne będą do ciebie nastawione wrogo, inne przyjaźnie. Pokonaj hordy wrogów, zyskaj sympatię swoich przyszłych poddanych i zasiądź na tronie krainy Airath jako prawowity jego spadkobierca.
Charakterystyczne cechy:
- Doskonała gra z elementami RPG, rozgrywająca się w fantastycznym świecie Airath.
- Strategia turowa z elementami gry RTS.
- Bitwy taktyczne na dużą skalę (do 200 jednostek).
- Brak jednolitego podziału na misje ? idź gdzie chcesz, rób co chcesz.
- Oryginalna fabuła.
- Świetna grafika i efekty dźwiękowe.
- Twój bohater sam bierze udział w walkach, a nie tylko dowodzi jednostkami.
Wymagania sprzętowe:

Offline

 
  • Index
  •  » Gry
  •  » ASCENSION TO THE THRONE

Stopka forum

Powered by PunBB | Site Map
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Szafy metalowe Deweloper Restauracja Kraków kulturystyka rehabilitacja Poznań www apteka blog programowanie
» Kopciuszek pokazał Lechowi jak zdobyć Spartę
- Przy całym szacunku dla rywala, ale Sparta nie jest jakimś wybitnym zespołem, którego nie dało się ograć - mówił po przegranym dwumeczu z prażanami trener Lecha Jacek Zieliński miał rację. Czynami, a nie słowami słabość Sparty unaocznił czeski trener MSK Żylina Pavel Hapal.
» Wybieram Polskę
Jestem w końcu - równo po miesiącu za granicą - w Polsce. Prawdę mówiąc, wydawało mi się, że przepaść cywilizacyjna na granicy zachodniej jest już relatywnie mała. Dawno nie przekraczałem tej granicy samochodem i stąd ta pomyłka. Myślałem, że skoro kraj się ciągle rozwija w szybszym tempie niż Niemcy, to tym razem już nie doznam szoku. Lecz, owszem, znowu go doznałem.