Miejsce dla prawdziwych maniaków gier komputerowych
Nie jesteś zalogowany.
Bezkonkurencyjny FPS najnowszej generacji!
Jesteś szyprem własnej żaglówki, który sądził, że widział wszystko, co wody południowego Pacyfiku mają do zaoferowania.
Myliłeś się. Na to, co zobaczyłeś na tych wyspach nic nie mogło Cię przygotować. Ciężko uzbrojeni najemnicy okazali się zaledwie strażnikami u wrót piekieł.
Grę uzupełnia edytor poziomów działający w trybie czasu rzeczywistego „to co widzisz w to grasz”. Za jego pomocą możesz tworzyć własne mapy, misje i scenariusze.
Charakterystyczne cechy:
• Przepiękne widoki tropikalnych wysp i przyciągające oko wnętrza to sceneria,
w której rozegrasz 20 nieliniowych misji.
• Najnowsza broń i pojazdy, za pomocą których pokonasz wszelkie „przeszkody”.
• Walcz z czujnymi i doświadczonymi przeciwnikami, którzy dostosowują
taktykę walki do zaistniałych sytuacji.
• Tryby rozgrywki wieloosobowej z rewolucyjnymi rozwiązaniami zastosowanymi w grze.
• Dodatkowo, na płycie, unikatowy poradnik do gry. Zawarto w nim bezcenne informacje, porady i wskazówki dotyczące rozgrywki.
• Polska wersja językowa (napisy i dialogi).
WYMAGANIA DLA WINDOWS
Offline
Człowiek jest jedynym zwierzęciem, które kładzie się spać, kiedy nie jest śpiące i wstaje kiedy jest senne. Dave Gneiser
Offline
Non faciunt equem meliorem aurei freni - złote wędzidła nie czynią konia lepszym.
Offline
W literaturze coś się jednak zmienia. Ludzie, którzy dziś piszą bestsellery, przed dwudziestu laty siedzieliby w więzieniu. Ben Hecht
Offline
| » Rocznica - i jak się nie śmiać? "Tańcuj, tańczy cała szopka"... Telewizja kablowa "Planete" wyemitowała w dniu sławnej rocznicy film o pierwszych latach III RP - film do bólu politycznie poprawny, ale poprawnością z czasów jego powstania, czyli sprzed lat mniej więcej piętnastu. | » Kryzys i fason Jestem ciągle w Belgii. Wybory odbyły się tu 13 czerwca, ale nowego rządu jak nie było, tak nie ma. Negocjacje przeciągają się. Wczoraj Elio Di Rupo, polityk, któremu powierzono misję sformowania rządu, udał się był do króla. Rano jeszcze spekulowano, że albo po to, żeby - w obliczu nieprzekraczalnych jak dotąd trudności - zrezygnować z misji, albo też po to, aby prosić głowę państwa o dodatkowy czas na negocjacje. Wieczorem okazało się, że król zgodził się na przedłużenie misji Di Rupo. |